Witamy w Nowym Roku!
Jednym z postanowień, których nie mam zamiaru odpuścić tuż po wyleczeniu sylwestrowego kaca jest częstsza aktualizacja Blackwood Archives.
Przygotujcie więc swoje odbiorniki. Ruszamy pełną parą


Niedawno została potwierdzona informacja, że następna część Fallouta, za którą ma odpowiadać studio Obsidian, jest zapowiedziana na rok 2010. Dziś możemy poczytać trochę informacji z źródła, które zdaje się być wiarygodne..
Jak podaje Gamezilla:
Informacje, podobno, pochodzą z nowego numeru Game Informera, który trafi do czytelników za lekko ponad tydzień. Mały wyciek w drukarni? Nie wiadomo, ale bardzo chcemy, żeby te informacje okazały się prawdziwe
Informacje te przedstawił internautom jeden z użytkowników forum serwisu GameSpot – powołuje się on na „zaufane źródło”, które także poinformowało go, że Fallout: New Vegas będzie głównym tematem kolejnego numeru pisma. Poniżej przetłumaczyliśmy wszystko, co napisał o grze. Miłej lektury.
Podobnie jak w Dragon Age: Początek podczas kreacji postaci gracz może wybrać jedną z kilku historii początkowych. Pierwsze kilka godzin gry będzie zależne od doboru przeszłości głównego bohatera, który także uzyska kilka unikalnych perków nawiązujących do prologu.
Ujawniono jedną z historii, chińskiego agenta. Prolog zaczyna się jeszcze przed bombardowaniem. Postać gracza jest członkiem oddziału zwanego Crimson Dragoons infiltrującej Tamę Hoovera. Grupie udaje się ominąć amerykańskie zabezpieczenia, założyć ładunki wybuchowe, niestety ucieczkę przerywają amerykańscy żołnierze siedzący w power armorach. Postać gracza i inni ocaleni z oddziału kryją się w pobliskim kanionie, gdzie mają popełnić hari kari łykając cyjanek. Samobójstwo głównego bohatera przerywają spadające bomby. Prolog kończy się nieokreśloną ilość czasu później, gdy główny bohater wychodzi z jaskini, ściąga hełm i obserwuje swoją twarz w wodach rzeki Colorado, która przypomina mordę ghula.
Początkowa historia łączy się z kreacją protagonisty. Gracz może modyfikować wygląd swojej zmutowanej postaci, a dodatkowo zaczyna grę z dwoma unikalnymi perkami. Pierwszy jest podobny do Ghoul Mask znanego z Fallouta 3, który sprawia, że inne ghoule nie atakują głównego bohatera. Drugi sprawia, że postać jest odporna na chorobę popromienną i pozwana graczowi na uwolnienie skumulowanego promieniowania w formie wybuchu, podobnie jak Glowing Ghoul, która leczy gracza i inne mutanty w zasięgu, a także zadanie obrażenia wszystkim niezmutowanym organizmom.
Domyślnie chiński agent ma przypisane skille „skradanie się”, „małe ramiona” “lekka broń palna” i „ładunki wybuchowe”, a także zestaw statystyk SPECIAL, jednakże gracz może wszystko zmodyfikować, jeżeli zechce.
Jeden z prologów to „samotny wędrowiec”, który sprawia, że postać nie ma żadnej historii. To całkowicie „czysty start” bez tła fabularnego.
System SPECIAL będzie podobny do tego znanego z Fallouta 3, ale skille staną się trudniejsze do zdobycia – jedna postać nie będzie mogła zostać mistrzem we wszystkim. Artykuł nie jest precyzyjny odnośnie tej kwestii, jest to prawdopodobnie fragment gry, nad którym twórcy jeszcze pracują.
Powróci hazard, ale nie jako umiejętność. Statystyka szczęścia będzie miała wpływ na powodzenie w hazardzie. Będzie można oszukiwać w kartach używając umiejętności zakradania się, a także hakować „jednorękich bandytów”.
Pojawią się pojazdy. Pustynia New Vegas jest gigantyczna w porównaniu do pustkowi wokół stolicy – transport będzie niezbędny. Kilka godzin po rozpoczęciu gry postać otrzyma środek transportu w związku z rozwojem głównego wątku fabularnego. Będzie można go modyfikować częściami kupionymi w sklepach, a także zdobytymi podczas wyścigów i wypełniania questów. Pojazdy nie będą czymś często spotykanym, ale na drodze gracza staną zmotoryzowane gangi, karawany sprzedawców i inne pożeracze szos. Pustynia jest także domem bardzo dużych mutantów, jak gigantyczne napromieniowane skorpiony i piaskowe czerwie, które będą atakować wehikuł gracza.
W New Vegas jest koloseum prowadzone przez gang zwany Caesar’s Legion. Można tam uprawiać hazard, a także uczestniczyć w walkach na arenie.
Tłumaczenie tekstu oglądałem także na innych portalach growych, pod każdym znajdowałem w komentarzach, wypowiadane twardym, betonowym głosem – “bardziej serii spieprzyć i tak już nie można”, “Fallout zszedł na psy” etc.
Grałem w każdą część Fallouta, nawet mało znaną Fallout: Brotherhood of Steel i szczerze mówiąc, przy trójce bawiłem się (i nadal bawię) znakomicie. Uważam ją za bardzo dobrą grę.. a że trąci Oblivionem – kwestia gustu i głowy otwartej na nowe rozwiązania.
Problem zakrawający już na modne ostatnio pojęcie fanboystwa pojawił się od razu po zapowiedziach wydania Fallouta przez Bethesda Softworks, teraz znów powraca z tym samym żalem i płakaniem nad rzekomymi zwłokami prawdziwego Fallouta.
Dla tych którzy nie odnajdują się w tym wszystkim, jak i tych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o tym znakomitym uniwersum, a nie dane im było zasmakować go z pierwszych części serii dobrą rzeczą będzie znaleziony na łamach konsolowisko.pl tekst – Historia Fallouta i jego druga część